Prolog:

Włączcie sobie: http://www.youtube.com/watch?v=RwD4eJGxPc4

- Dlaczego nie możesz mi powiedzieć z kim mam pracować? - ta rozmowa trwa już od dobrej godziny. Zablokował się w środku i nie chce mi powiedzieć. Irytowała mnie ta cała sytuacja, ściągnął mnie o 21 do agencji bez żadnych wyjaśnień a teraz nawet nie chce mi powiedzieć z kim mam pracować. Super, no!
- Po prostu masz się postarać na tej sesji i pokazać całkowity profesjonalizm. - teraz to do walił. Zawsze staram się być w 100% profesjonalistą i on o tym wie.
- Czy Ty sugerujesz, że nie jestem profesjonalistą w tym co robie? - czułam jak w skroniach pulsuje mi krew.
- Ja tylko chce Cię bardziej zmotywować. - super motywacja! Znajdź inny patent, bo ten ci nie wyszedł!
- Czyli nie dowiem się kto to? - zapytałam z irytowana.
- Nie. - lepiej być nie może.
- Tylko po to przyjechałam o 21 tutaj? - uniosłam jedną brew do góry.
- Tak - bez słowa wstałam i wyszłam trzaskając drzwiam. Zamiast spać i szykować się do sesji, to ja siedze tutaj. Kiedyś go udusze normalnie! Trace po mału cierpliwość do tego człowieka. Dlaczego to takie ważna abym się teraz nie dowiedziała kto to? A może to jakiś seryjny morderca i nie chce mi powiedziać, a bym nie odwołał tej sesji? Boszee ja i moje wyobraźnia. Pewnie to ktoś znany i dlatego. Wsiadłam do swojego auta i wyjechałam z parkingu pod ziemnego. Drogi były w miare puste co umożliwiło mi przycisnąć gaz i szybciej znaleść się w domu. Wjechałam do garażu, zamknełam brame garażową i weszłam do domu. Notrh już spała, jutro miała sesje w plenerze. Weszłam do swojej sypialni i po chwili byłam w łazience. Zdjełam ubrania i położyłam je na szafkę. Odkręciłam ciepłą wode pod prysznicem i weszłam pod niego. Ciepła woda oblewała kojąco moje ciało a migdałowy żel do ciała pachniał w całym pomieszczeniu. Chwyciłam ręcznik, owinełam się nim i wyszłam za szyb. Ubrałam szare dresy i białą bokserkę. Wyszłam z łazienki, sprawdziłam grafik na ten tydzień. Jutro sesja z N.N i to na 8! Ja zabije tego, kto to wymyślił i Dominica za ściągnięcie mnie do agencji o tej godzinie. Nastawiłam budzik na godzinę 7 rano i wskoczyłam do cieplutkiego łóżeczka. Myślała chwilę kto to może być i dlaczego ja? Jutro wszystko się okaże.. moje powieki stawały się coraz cięższe i się zamykały.. czyżbym usneła już?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz